STOWARZYSZENIE WOLNA TRZEBINIA - ENERGIA MŁODOŚCI, DOJRZAŁOŚĆ POMYSŁÓW

Przygnębiające wrażenie robi zewnętrzna szata Trzebini. Jesteśmy zniesmaczeni aprobatą społeczną i niską wykrywalnością aktów wandalizmu, które stały się normą i wyznacznikiem trzebińskiego krajobrazu i przestrzeni miejskiej.

Jak długa i szeroka ulica Narutowicz, Mały Rynek, obszar trzebińskiego targowiska i wiele innych przykładów z naszych osiedli, jest niezbitym dowodem na głęboko zakorzenioną patologie, która zdaje się być w ofensywie.

W warunkach wysokiej odpowiedzialności za dobro wspólne i świadomości z czyich pieniędzy zostaną pokryte straty, zwiększona zostaje czujność oraz troska o estetykę miasta i poszanowanie własności. Na ogół takie bazgroły nie wyrażają żadnej wartości artystycznej, a jedynie są przejawem wulgarności, prostactwa i wyrachowania.
Ponieważ prawo jest również patologiczne, wielokrotnie takie wykroczenia uznawane są za czyn o niskiej szkodliwości społecznej.

W teorii kodeks wykroczeń:

art. 141

Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.

art. 124

§ 1. Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 250 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

(…)

§ 3. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego. § 4. W razie popełnienia wykroczenia można orzec obowiązek zapłaty równowartości wyrządzonej szkody lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.

art. 288

§ 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku [jeżeli wartość szkody przewyższa 250 złotych], podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

(…)

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

 

Dlatego jakie należało by przedsięwziąć środki, aby wykrzywić ten nieustanny proces?

  • Zwiększyć częstotliwość pieszych patroli policyjnych?
  • Używać warstwy zmywalnej farby na poziomie parteru?
  • Prowadzić do zmian i zaostrzenia kar za akty wandalizmu?

 

Pewne jest jedno. Delikwentów złapanych na gorącym uczynku zmusić do oczyszczenia bazgrołów publicznie w biały dzień na własny koszt.

Fot. Tomasz Babecki